07-06-2009
autor: Monika Osinkowska
Po boomie na wszelkiego rodzaju festiwale i wydarzenie muzyczne, nadchodzi zdaje się moda na design jako strategie rozwoju miasta. Może to echo ksiązki Richarda Floridy, może wzory z Holandii czy Berlina. Mniejsza o genezę. Muzyka jest już na etapie wdrażania: Szczecin z festiwalem rockowym, Bydgoszcz z Macy Gray, Poznań z Radiohead, Kraków z Selektorem. Z projektowaniem może być trudniej, efekt mniej spektakularny a proces wdrożenia dłuższy. Gdynia od kilku lat realizuje Gdynia Design Days, pokazując projektowanie z kręgu krajów bałtyckich. W tym roku dobił Poznań - do targów mebli i projektowania dokoptowywując szereg imprez towarzyszących. W Poznaniu ma powstać centrum kształcenia designerów, projekt wspomaga sama i Edelkoort, światowej klasy trend forecaster, ruszają też studia podyplomowe z zakresu Design Management. Chociaż aury kreatywnej w Poznaniu mało, może właśnie o to chodzi: o design nie sztukę. O projektowanie podporządkowanie komunikacji marketingowej. Inicjatorami przedsięwzięcia są Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego, Urząd Miasta Poznania oraz przedstawiciele biznesu.

21-05-2009
autor: Monika Osinkowska
Webby Awards, najbardziej prestiżowy konkurs na najlepsze strony www na świecie, właśnie ogłosił tegorocznych laureatów. Tak, tak, wiemy, nie te pieniądze, warto jednak pewne rozwiązania komunikacyjne podejrzeć, bo polskie strony, zwłaszcza administracji publicznej wciąż pozostawiają dużo do życzenia, i jeżeli chodzi o wygląd, nawigację, jak i zrozumienie potrzeb odbiorcy generalnie. Moją uwagę zwraca powiązanie stron z najbardziej populranymi serwisami społecznościowymi. Kategori w Webby Awards jest multum, a te które należą do instytucji publicznych lub z nimi konkurują to:
more »
07-05-2009
autor: Monika Osinkowska
W tym samym 2plus3D Bierkowski analizuje komunikaty wizualnych ostatnich wyborów. Generalnie wniosekjest jeden: unifikacja ! „Wszelkie komunikaty bazowały na tych samych kilku kolorach (białym ,czerwonym, granatowym, niebieskim) i posługiwały się podobnymi krojami pisma, a stylistyka sloganów, kompozycja, a także ujęcie fotograficzne kandydatów – były prawie identyczne. Co ciekawe podobne były nawet błędy typograficzne i kompozycyjne. W rezultacie odbiorcy przestają identyfikować nadawców komunikatów.. (…) Wobec niewielkiego zaangażowania polskiego elektoratu (…) tego typu wizualna dezinformacja jest wyjątkowo szkodliwa” . Za chwilę wybory do Europarlamentu, ciekawe czy ktoś się odważy wyjść poza obowiązujący schemat.