Wkroczyliśmy w długo oczekiwany i hucznie zapowiadany Rok Chopinowski. Machina promocji, która ruszyła ponad rok temu, jest już nie do zatrzymania i produkuje coraz bardziej kuriozalne pomysły. Najnowszy to “pamiątkowe body niemowlęce” w rozmiarze 62, które otrzyma każde dziecko urodzone w 2010 r. w Warszawie. Pamiątkowość tkwi w nadrukowanym z przodu cytacie z Cypriana Kamila Norwida o Fryderyku Chopinie:
“Rodem Warszawianin, sercem Polak, a talentem świata obywatel”.
a raczej miłośników. Obecność Szwecji w INternecie powinna uchodzić za wzór. Strona Visit Sweden http://www.visitsweden.com/ na piątkę. Ale to nie wszystko: mamy jeszcze doskonały, przejrzysty serwis społecznościowy: http://www.communityofsweden.com wykorzystujący całe spectrum narzędzi Web 2.0 jak fora, możliwość tworzenia własnego kontentu, zdjęć i mniej popularne widgety.
Po boomie na wszelkiego rodzaju festiwale i wydarzenie muzyczne, nadchodzi zdaje się moda na design jako strategie rozwoju miasta. Może to echo ksiązki Richarda Floridy, może wzory z Holandii czy Berlina. Mniejsza o genezę. Muzyka jest już na etapie wdrażania: Szczecin z festiwalem rockowym, Bydgoszcz z Macy Gray, Poznań z Radiohead, Kraków z Selektorem. Z projektowaniem może być trudniej, efekt mniej spektakularny a proces wdrożenia dłuższy. Gdynia od kilku lat realizuje Gdynia Design Days, pokazując projektowanie z kręgu krajów bałtyckich. W tym roku dobił Poznań - do targów mebli i projektowania dokoptowywując szereg imprez towarzyszących. W Poznaniu ma powstać centrum kształcenia designerów, projekt wspomaga sama i Edelkoort, światowej klasy trend forecaster, ruszają też studia podyplomowe z zakresu Design Management. Chociaż aury kreatywnej w Poznaniu mało, może właśnie o to chodzi: o design nie sztukę. O projektowanie podporządkowanie komunikacji marketingowej. Inicjatorami przedsięwzięcia są Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego, Urząd Miasta Poznania oraz przedstawiciele biznesu.
Na IV Międzynarodowym Festiwal Filmów Turystycznych w Płocku (28-31maja) będzie też można obejrzeć wybó filmów proujących kraje i regiony, a powstałych na zlecenie instytucji samorządowych. Płock zaprasza, ale filmy można też obejrzeć w Internecie, a nawet na nie głosować. W tytułach dominują: incredible, breathtaking, timeless. Dunczycy jak zwykle bezpretensjonalni: “Anyone can be a Copenhagener“.
Webby Awards, najbardziej prestiżowy konkurs na najlepsze strony www na świecie, właśnie ogłosił tegorocznych laureatów. Tak, tak, wiemy, nie te pieniądze, warto jednak pewne rozwiązania komunikacyjne podejrzeć, bo polskie strony, zwłaszcza administracji publicznej wciąż pozostawiają dużo do życzenia, i jeżeli chodzi o wygląd, nawigację, jak i zrozumienie potrzeb odbiorcy generalnie. Moją uwagę zwraca powiązanie stron z najbardziej populranymi serwisami społecznościowymi. Kategori w Webby Awards jest multum, a te które należą do instytucji publicznych lub z nimi konkurują to:
Holenderskie .. cebulki, wiatraki, fajanse … czasem marihuana. A jeśli powiedzie się plan holenderskiego rządu, jeszcze holenderskie wzornictwo. Strategię, by się promować przez sztukę przyjął i konsekwentnie realizuje również Berlin. Mówi się: Bóg stworzył świat, a Holendrzy Niderlandy. Mając własny kraj w portfolio, można nie mieć kompleksów. Kto od wieków wyrywa kraj naturze, kształtuje i formuje go na własną modłę, kreacje musi mieć we krwi. Podobno w XVII wieku, w samym Amsterdamie było blisko 3 000 malarzy na 200 tys. mieszkańców, których obrazy z kolei, szły zagranicę w milionach sztuk. (obecnie to 45 000 ludzi związanych z projektowaniem w 16 mln. kraju) Historia pokazuje zatem, że eksport kreatywności nie jest dla Holendrów niczym nowym. Holenderski rząd oferuje wsparcie finansowe wielu stowarzyszeniom, inwestując tym samym w rozwój sztuki, także użytkowej. Kreatywność, innowacyjność, wiedza (knowledge economy) czyli wartości intelektualne (których nie da się łatwo outsoursować do Chin) sprzedawane pod hasłem „holenderskiego dizajnu”. more »
I jeszcze pozostałe pozycje w rankingu CoolBrands UK w kategorii “Atrakcje turystyczne”. Ciekawe, jak różne projekty nabierają statusu marki kultowej. Oprócz centrów sztuk wszelakich (wiadomo, sztuka zawsze jest trendy i bycie z nią za pan brat jest very cool), zaszczytne drugie miejsce zajął ogród botaniczny w Kornwalii (sic!). more »
Od dziś w CNN można obejrzeć spot promujący miasto Gdańsk. Ładny, owszem, oniryczny. Domki, niczym z belgijskiego miasteczka miniatur. Jednocześnie mało konkretny, i bez jasnego przekazu. Niektóre strategie promocji zakładają ogólnikowośc przekazu. Czy nie zbytnią? We make things happen. Tak, tak. Jak w krainie baśni, wszystko jest możliwe. Tylko czy ktoś zechce inwestować w Nibylandię?
Jedenastka krajów nadbałtyckich podjęła zainicjowane przez Łotwę rozmowy dotyczące stworzenia marki Bałtyku, w sensie krajów nadbałtyckich. Wśród doradców znalazł się m.in. Simon Anholt. Problemem jest dywersyfikacja regionu, każdy z krajów ma odmienną markę, do tego dochodzą różnice w wizerunku pomiędzy republikami i krajami postsowieckimi i Skandynawią. Republiki sowieckie mogłyby skorzystać na wizerunku Skandynawii - ekologicznej, zaangażowanej w rozwój nowych technologii. Przecież właśnie taki obraz siebie buduje m.in. E-stonia.